środa, 25 czerwca 2014

Rozdział 14.

Rose POV:
Już nie śpię w pokoju Niall'a. Od jakiegoś tygodnia... Czemu? To proste, tak po prostu przyszedł po rozmowie z Harry'm i powiedziała, że więcej nie mogę spać w jego pokoju. A co do Harry'ego, zmienił się.
To raczej niemożliwe wiem to. Ale od tygodnia zachowuje się jak normalny człowiek. Ba nawet mnie przeprosił za to pobicie. Dziwne. Nie ufam mu... Nie mogę, boje się, że znowu oberwę... Siniaki po ostatnim razem już prawię zniknęły. Został tylko na plecach. Ale tego aż tak bardzo nie widać. Chcę zobaczyć się z Luke'iem, z mamą i tatą! W ogóle ze wszystkimi! Tak cholernie tęsknie... Chcę się stąd wyrwać jakoś. Uciec... Ale nie mogę za bardzo boję się Styles'a.  Ktoś nagle siadł koło mnie na kanapie. Wzdrygnęłam się.
-Masz ochotę obejrzeć jakiś film?-spytał cicho Liam.
-Tak, jasne czemu nie?-odpowiedziała i się do niego uśmiechnęłam lekko- Co oglądamy?
-Myślałem na "Toy Story 3"-powiedział Liam i się zarumienił.
-Haha Ty i "Toy Story"?-spytałam i zaczęłam się śmiać.
-No wiesz? To jest bardzo fajna bajka....-zaczął się tłumaczyć.
-Przestań się tłumaczyć! Też ją lubię!-oznajmiłam. Payne odetchnął z ulgą. Włączył na telewizorze "Toy Story 3"- O wiedzę, że byłeś przygotowany.
-Się wie! zawszę jestem!- powiedział szczęśliwy. Zaczęliśmy oglądać. W połowie filmu Liam stwierdził, że pójdzie zrobić popcorn. W sumie dobry pomysł, ale czemu nie poszedł po niego na początku filmu?!
Dobra nie wnikam. Dosiadł się do nas Zayn. Siedziałam między nim a Liam'em. Chłopcy się wygłupiali. Rzucali sobie na zmianę popcorn do buzi. Coś im to nie wychodziło i prawie cały popcorn leżał teraz na ziemi! Oni nic sobie z tego nie robili. Trudno, oni będą sprząta.
Gdy film się skończył, wstałam z kanapy i stanęłam na przeciwko chłopaków.
-No panowie! Czas posprzątać ten syf-rozkazałam.
-To sprzątaj-oznajmił Malik.
-O nie mój drogi-zaczęłam- Wy to posprzątacie!
-Tak o Pani!-zaczął zabawnym tonem mówić Liam- Wszystko co każesz o Pani!
-Wiec to posprzątacie? Tak?- Zadałam im pytanie. Kiwnęli śmiesznie głowami.
Zaczęłam się śmiać i poszłam na górę.
W moim pokoju na łóżku siedział Harry. Co on tu robił? Nie powinien no nie wiem. Porywać inne dziewczyny? Może chce mnie wypuścić? Rosie, czy jesteś aż tak głupia, żeby dalej w to wierzyć?
-Co tu robisz?-spytałam z ciekawości.
-To już nie mogę przychodzić do twojego pokoju i siadać sobie na twoim łóżku?- zapytał rozbawiony.
-Umm.. nich ja się zastanowię-zaczęłam udawać, że się zastanawiam- Moja odpowiedz brzmi nie, nie możesz.
-Ała  zabolało- podniósł rękę na wysokość swojego serca. Zaśmiałam się.
-A tak naprawdę po co tu przyszedłeś?-spytałam- Chyba nie zamierzasz mnie bić?
-Nie no coś ty!-zaprzeczył- Nie mam powodu, żeby cię bić. Zachowujesz się odpowiednio.
-Uff .. a już myślałam- powiedziałam
-Tak na serio przyszedłem tu, żeby zaprosić cię ....um..... Do kina?-zapytał samego siebie- Tak do kina...
-Czy Harry Styles zaprasza mnie na randkę?-czy ja to powiedziałam na głos? O ja pierdziele!
-Nie!-zaprzeczył- Jest to wypad czystko koleżeński.
-Aha-powiedziałam rozczarowana? Chyba tak... - A kiedy chcesz iść?
-Um... jutro?-spytał.
-Taaa jasne. Jutro-powiedziałam. Spojrzał jeszcze na mnie a później wyszedł.... To było dziwne? To jest chyba dobre słowo.....

Ashton POV:
Pojechałem do tego głupiego Holmes Chapel. Parę razy już widziałem swój cel. Ale nie mogę tak po prostu podejść do niej i zagadać " Hej jestem Ashton i szukam twojego brata bo porwał siostrę mojego przyjaciela". Głupio by to zabrzmiało. A poza tym, mam wielką ochotę ją przelecieć. Jest strasznie seksowna. Nie wiem jak taka dziewczyna  może być siostrą takiego potwora. Podejrzewam, że ona nic nie wiem o tym czym zajmuje się jej brat. Siedzę w kawiarni do, której Gemma przychodzi od tygodnia. Zawszę o 15.00 na kawę i ciasto. Rozmawia wtedy z przyjaciółką w pracy. Tak śledzę ją.
Siedziałem tak, gdy nagle zerknąłem w stronę drzwi, którymi Styles'ówna właśnie wchodziła. Podeszła do lady i przywitała się z tą swoją przyjaciółką.  Zaczęłam z nią rozmawiać.
Cały czas się na nią patrzyłem. Była piękną kobietą. To muszę przyznać! Dobra Irwin ogarnij się..
Cały czas z nią rozmawiała, Boże ile można?! W między czasie zamówiłem sobie 3 kawę. Wypiłem ją w 5 minut. Nie myślcie, ze jestem uzależniony od kofeiny! Po prostu lubię kawę. Tyle!

Gemma POV:
-Ej kochana ten gościu spod 3 ciągle się na ciebie patrzy- Powiedziała Krystal i zachichotała. Obróciłam się w stronę stolika nr 3. Siedział tam przystojny blondyn. Faktycznie się na mnie patrzył...
-Faktycznie-powiedziałam...
-Idź do niego zagadaj!-powiedziała moja przyjaciółka.
-No nie wiem czy to dobry pomysł- zaczęłam... Ale ona mnie odwróciła i popchała w stronę tego chłopaka tak, że na niego wpadłam.
- O boże przepraszam bardzo!-powiedziałam zaskoczona.
-Nie masz za co-oznajmił i się uśmiechnął.
-Jeszcze raz bardzo cię przepraszam-mówiąc to popatrzyłam mu w oczy.- Krystal ta debilka, która jest moją przyjaciółką popchnęła mnie i wiesz... spadłam na ciebie.
-Na prawdę nie musisz mnie przepraszać. Nic się nie stało piękna- zarumieniłam się na ostatnie słowo- Jestem Ashton.
Przedstawił się i podał mi rękę.
-Gemma-powiedziałam mu swoje imię.
-Może się dosiądziesz?-spytał.
-Jasne z chęcią-przytaknęłam....
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Gemma się pojawiła! :D
Co sądzicie o tym rozdziale? Wyrażajcie swoje opinie! :D
Dziękuje za komentarze! :) To bardzo miłe i motywujące! :D haha :*
Do następnego! Buziaczki :* ♥
(Przepraszam za błędy!)

~Justyna

3 komentarze :

  1. Rozdział świetny - jak zawsze. Czekam na następny <3
    Jane xx

    OdpowiedzUsuń
  2. No więc plan Hazzy wznowiony. Dupek!. A i rozdział super tak jak zawsze :-* -Kelly:-* (@ilystyleshazz)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uuu... ciekawie się robi heh xD

    OdpowiedzUsuń

Szablon by xashewx