Weszłam do dużego domu mojego brata. Odwróciłam się do Zoe, ona chyba wiedziała o co mi chodzi. Wzięła mnie za rękę.
-Chodź za mną, pokaże ci gdzie jest twój pokój- oznajmiła. Ona szła przodem ja trochę za nią. Weszliśmy po schodach na górę. Otworzyła pierwsze drzwi po lewej stronie - To jest twój Nowy pokój , czuj się jak u siebie w domu. Jakbyś czegoś potrzebowała jestem na dole z twoim bratem.
-Okey... Dzięki-powiedziałam i się do niej uśmiechnęłam. Odwzajemniła uśmiech i zeszła na dół. Weszłam do swojego nowego królestwa. Wystrój pokoju strasznie mi się spodobał.
Będę spędzać tu dużo czasu, bo nie będę przeszkadzać bratu i jego dziewczynie..Zaczęłam wyciągać swoje rzeczy z walizek i chować do szafy... Zajęło mi to około 1 godziny . Padłam zmęczona na łóżko. Wzięłam swojego laptopa. Załączyłam go i zalogowałam się na Twittera. Nic ciekawego na nim nie ma tylko kilka follow dostałam. Napisałam " Witaj Kochany Londynie <3 " i wyszłam. Spojrzałam na wyświetlacz swojego telefonu była 15.45. Postanowiłam się przebrać i trochę pozwiedzać Londyn. Podeszłam do szafy i wyciągnęłam zestaw odpowiedni na dzisiejszą pogodę . Weszłam do łazienki i szybko się w to przebrałam.
Wzięłam do ręki tylko telefon i słuchawki. Zeszłam na dół. Luke siedział na jednym z foteli.
-Luke..-odezwałam się
-Tak ? O co chodzi ?-spytał
-idę się przejść po Londynie-oznajmiłam
-Tylko nie wróć za późno dzisiaj chłopaki przychodzą do nas-powiedział obojętnie. Uważałam rozmowę za skończoną. Obróciłam się i wyszłam z domu. Szłam ulicami Londynu. Piękne Miasto, ciesze się że spędzę tu wakacje. Na pewno fajnie będzie. Tylko jest jeden problem nie znam tu nikogo. Nie licząc mojego Brata jego dziewczyny i jego kolegów. Ale przecież z nimi nie będę siedzieć cały czas , c'nie ? Weszłam do jakieś kawiarenki. Zajęłam miejsce. Po chwili podeszła do mnie jakaś dziewczyna. Wyglądała tak :
-Cześć Jestem Perrie, mogę się dosiąść ? -przedstawiła się i spytała.
-Tak jasne siadaj -powiedziałam obojętnie. Siadła naprzeciwko mnie.
-Więc, Jak się nazywasz ?-spytała
-Jestem Rose, przepraszam że się nie przestawiłam -powiedziałam.
-Nie spoko , nic się nie stało -oznajmiła- Czekasz na kogoś ?
-Nie, a ty ?
-Tak, czekam na swojego chłopaka który się już spóźnia jakieś dobre 20 minut- zaśmiała się, ja również się zaśmiałam.- Mieszkasz w Londynie ?
-Nie, przyjechałam na wakacje do brata-oznajmiłam- a ty ?
-Tak- powiedziała i znowu się zaśmiała. Fajnie Rose , mądre pytanie.- Wymienimy się numerami telefonu ? Bo raczej tu nikogo nie znasz prawda ?
-Jasne możemy. Masz racje na razie poznałam tylko ciebie- powiedziałam szczerze. Tak dziewczyna jest całkiem fajna, cóż może się nawet zaprzyjaźnimy. Czas pokażę. Podałam jej swój telefon, a ona mi dała swój. Napisałam jej numer i oddałam telefon. Ona zrobiła to samo.
-Dzięki teraz będziemy w kontakcie- mówiąc to uśmiechnęła się do mnie. Oddałam uśmiech. Nagle do kawiarni wszedł wysoki chłopak o ciemnej karnacji i o ciemnych włosach. Miał pełno tatuaży na ciele.Był całkiem przystojny, nawet z tymi tatuażami.
Podszedł do naszego stolika i pocałował dziewczynę.
-Przepraszam skarbie za spóźnienie- powiedział i zajął miejsce koło Perrie.
-Okey Kochanie wybaczam- oznajmiła i jeszcze raz pocałowała chłopaka.- Zayn poznaj Moją nową koleżankę Rose przyjechała na Wakacje do brata. Rose poznaj mojego chłopaka Zayn'a
-Cześć. Więc przyjechałaś do brata tak ?-spytał.
-Um... Tak-odpowiedziałam. Nie czułam się dobrze w jego towarzystwie.
*1,5 h później*
Właśnie wchodziłam do domu, była 19.00. Z salonu słyszałam śmiechy. Zdjęłam bytu i weszłam do salonu. W salonie siedział Luke, Zoe , Ashton , Calum i Michael.
-Rose !-krzyknął Ash i podszedł do mnie i mocno przytulił.-jak ty wyrosłaś !
-hahah Ashton ja też się ciesze że was widzę-powiedziała zgodnie z prawdą. Zawsze traktowałam ich jak starszych braci.
- Ash ma racje wyrosłaś-powiedział Michael i mnie przytulił.
-I też muszę przyznać wypiękniała !- oznajmiła Calum i zrobił to samo co Michael i Ash , czyli mnie przytulił. Siadłam na jednym z foteli bo tylko to było wolne.
-Gdzie byłaś ?- spytał Luke.
- Tu i tam- odpowiedziałam.
-Czyli ?- dopytywał.
- W kawiarni z Perrie i jej chłopakiem Zayn'em- oznajmiłam obojętnie.
-Co ?!- krzyknął- Masz się z nią nie spotykać , ani z nim !
-Co czemu ?!- Również podniosłam głos
-Uspokój się Luke ! -powiedziała Zoe.
-Ona ma się Kurwa z nimi nie spotykać !- ponownie krzyknął .....
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
Siemka ;D
Więc mamy drugi rozdział! ;) Mam do was pytanie czyta ktoś w ogóle to co pisze ? Bo mam wrażenie że nie ;( Mam dalej to pisać ? Zostawcie jakiś komentarz po sobie ,było by mi miło ;)
Czytasz = Komentuj.




Już nie mogę się doczekać kolejnej części <3
OdpowiedzUsuńMusisz szybko napisać kolejną część <3 Nie moge się doczekać :)
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział x
OdpowiedzUsuńSwietnie sie zaczelo! x @_worships_
OdpowiedzUsuńOMG <3 pochłaniam kolejne rozdziały <3 boskie
OdpowiedzUsuńJa powoli nadrabiam ;D W sobotę doczytam resztę i będę komentować na bieżąco...
OdpowiedzUsuńBuziaki ;****
Och i koniecznie informuj mnie; @Gummy_Bear69
Wiem, że już Cię o to prosiłam na tt ale nie zaszkodzi napisać jeszcze raz :p
Super :) jezu, ale Zayn bosko wyglada z tymi tatuażami OMG jezu trzymaj mnie <3 agshsisjebsldofjd
OdpowiedzUsuńDlaczego ma się z nią nie spotykać? @angelharry99
OdpowiedzUsuń