czwartek, 28 sierpnia 2014

Rozdział 26.

Niall POV:
Czy Ona właśnie powiedziała, że go kocha? 
Coś w klatce piersiowej mnie zabolało... Na prawdę zależało mi tej dziewczynie, i nasz pocałunek... To było coś, ale najwidoczniej dla niej to nic nie znaczyło. Kurwa, jak zawsze wszyscy wolą Styles'a. Nie jedną dziewczynę mi odbił.
Luke podszedł do Styles'a.
-Odpierdol się od mojej siostry, albo skończysz swoje parszywe życie- wysyczał. Calum, Ashton i Michael wycelowali broń w Harry'ego. Zrobiłem to samo, odpłaci to co mi zrobił. Wiem, że uważał mnie za swojego przyjaciela. Ale ja tylko grałem, po to żeby się zemścić. On.... on zgwałcił moją dziewczynę. Przebaczyłbym mu to, gdyby nie fakt, że miłość mojego życia po tym wszystkim popełniła samobójstwo. Tak, Tess's się zabiła. Nie pozwolę mu odebrać mi Rose. Ona jeszcze będzie moja. 
- Co ty robisz Horan?- spytał zdziwiony Liam.
-Hmm, to co widzisz- warknąłem. Calum uśmiechnął się pod nosem.
-Okey- zgodził się Harry- Zostawię twoją siostrzyczkę w spokoju, pod jednym warunkiem.
-Jakim?- spytał Ashton.
-Nie będziecie się wtrącać w moje sprawy w Londynie, nawet jeśli by dotyczyły waszej dzielnicy- oznajmił. Luke, przez chwile myślał. Stary nie zgadzaj się na to, On tak łatwo nie odpuści.
-Zgoda- odezwał się po chwili namysłu. 
Co kurwa? Serio Hemmings. No okey twój wybór.
-Więc oficjalnie zostawiam twoją siostrę w spokoju- oznajmił i uśmiechnął się chytrze. - A teraz wyjdźcie z mojego domu, a tobą Horan jeszcze się policzę.
Powiedział do mnie. Tsaa, jasne. 
-Eleanor jedzie z wami?-spytał Lou. Poklepałem go po plecach.
-Ona tak jakby jest w gangu Luke'a- oznajmiłem.
-O tak - potwierdził Clifford.
-Co kurwa?- warknął.
-To co słyszałeś - powiedziałem po czym wyszedłem z bandą Hemmings'a. Wsiedliśmy do auta. No to Witaj Londyn! 

Harry POV:
Oczywiście nie dam jej spokoju. Wrócę do Londynu. I tam zacznę zabawę. Zemszczę się na Horanie i przy okazji zdobędę Rose. Ona jest moja i zawsze będzie. 
-Co zamierzasz zrobić stary? - spytał Zayn.
-Wracamy do Londynu panowie- oznajmiłem. Uśmiechali się lekko. Myślę, ze tęsknią za tym miastem tak samo jak ja.

Rose POV: 
Mam wyrzuty sumienia, że skłamałam Luke'a. Tak na prawdę nie wiem co czuje do Harry'ego. Nie wiem czy go w ogóle lubię. Ale chyba tak jeśli mi na nim zależy. 
Ale on cię bił!- powiedziało wewnętrzne ja. 
Oh wiem, on się zmienił!  
 I na tym skończyłem wewnętrzną rozmowę sama, ze sobą. Minęło parę godzin. 
Siedzę w swoim pokoju w Londynie. Rodzice już dawno pojechali, chcieli mnie tylko zobaczyć. Miło prawda? 
Postanowili, że zamieszkam z Luke'em. Nawet to i lepiej, że z nim zamieszkam. Za parę dni szkoła. Ostatnia klasa, matura. Ale nie, nie boje się matury. Uczyła się dobrze, więc powinna mi pójść dobrze. Tak sądzę. 
Z moich rozmyślań wyrwał mnie mój telefon. Dostałam SMS'a. Wow ciekawe od kogo. Podeszłam do swojego telefon, odblokowałam i odczytałam. Był od Harry'ego. Dziwne.

     "Już niedługo się zobaczymy skarbie. :*
      Mam nadzieję, że tęsknisz bo ja tak.
                                               Harry xx" 

Nie odpisałam na tego SMS'a. Po prostu położyłam się i zasnęła. Ten dzień był zbyt długi jak dla mnie.

~Justyna 

4 komentarze :

  1. Jejku ! Świetny rozdział !!! Chcę kolejny ! <3
    Jak najszybciej ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jest bardzo fajny, tylko szkoda że taki króciutki :( Mam nadzieję, że Harry nie odpuści sobie Rose tak łatwo! :3 Czekam na następny i powodzenia w pisaniu! xx
    @czaary_maary

    OdpowiedzUsuń
  3. takie super :O chcę już następny w trybie now! <3 ^.^

    OdpowiedzUsuń

Szablon by xashewx